KS Zuber Krynica-Zdrój - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Ostatnie spotkanie

Zuber Krynica-Zdrój 0:2 Librantovia Librantowa
2013-09-29, 17:00:00
     
oceny zawodników »

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Statystyki drużyny

Losowa galeria

Galeria zdjęć
Ładowanie...

Pogoda

Click for Krynica-Zdroj, Poland Forecast

Sport.pl

Zczuba.tv

Aktualności

Dziesięć powodów, dla których warto jest chodzić na mecze...

  • autor: zapa76, 2011-03-23 21:33
Dziesięć powodów, dla których warto jest chodzić na mecze swojego lokalnego klub

Od kolejnego Wielkiego Dnia Naszej Piłki dzielą nas już kilka dni. W rozwinięciu newsa przedstawiam Wam artykuł ze strony myfootballway.com przedstawiający dziesięć powodów, dla których warto jest chodzić na mecze swojego klubu...

"Codziennie chęć udziału w akcji zgłaszają kolejni kibice, kolejne kluby. W pierwszy weekend wiosny na stadiony niższych lig wybierze się zatem więcej osób niż zazwyczaj. Tym jeszcze niezdecydowanym polecam poniższą wyliczankę - dziesięć powodów, dla których warto chodzić na mecze Waszego lokalnego klubu.

O drugiej edycji WDNP pisałem już tutaj. W tekście tym odsyłałem również do oficjalnej strony przedsięwzięcia, a mianowicie do witrynywww.WielkiDzienNaszejPilki.pl. Tam możecie dowiedzieć się więcej o całym zamieszaniu (co? kto? jak? po co? dlaczego?) i przyłączyć się do tej szczytnej inicjatywy.

Ja na pewno tak uczynię, i to już po raz drugi (a nawet trzeci, jeśli licząc pierwowzór akcji). Angielski powieściopisarz i eseista Nick Hornby, autor wielu wspaniałych książek, w tym kilku o futbolowej tematyce, powiedział/napisał kiedyś, cytuję:  „I will watch any football match, any time, any place, in any weather conditions”(przekładać chyba nie trzeba). I coś w tym jest! W obecnym i poprzednim sezonie widziałem ponad 150 różnych spotkań. Byłem na meczach reprezentacji narodowych, na spotkaniach Ligi Mistrzów i Ligi Europy, na ligowych potyczkach w Anglii, Włoszech, Niemczech czy Turcji. Jeździłem też jednak na spotkania w niższych ligach w Polsce i Czechach. Widziałem również pojedynki małych lokalnych klubików na Węgrzech, w Austrii czy na Słowacji. Ale mimo różnicy klas rozgrywkowych w mej „kolekcji” odwiedzonych spotkań nie ma meczów lepszych i gorszych, ważniejszych i mało ważnych. Piłka to piłka, mecz to mecz. Jeśli jesteś prawdziwym sympatykiem futbolu, taką samą radość jak oglądanie batalii pomiędzy Realem a Barceloną, sprawi Ci obserwowanie z okna nikomu nie znanych kopaczy na boisku za blokiem. Nie ważne kto gra, ważne że gra w piłkę…

Zawsze powtarzam, że im niższa liga tym bardziej… „bliski korzeniom” futbol. Ciężko to wytłumaczyć. Fussball PurPure Football – nie wiem jakiego słowa użyć w języku polskim. Czysty? Nieskażony? I ta niepowtarzalna swojska atmosfera… W swoim czasie wspomniałem też o tym – mimo, iż na kacu, to z pełną odpowiedzialnością i premedytacją, ale i dumą ;) – przed kamerami Orange Sport. „Dziennikarka” która prowadziła ze mną „wywiad” (typowa blondynka, których w sportowych mediach niestety co raz więcej. Niestety, bo zamiast świecić intelektem a przede wszystkim znajomością futbolu, większość z tych pań świeci jedynie cyckami i ładną buzią) była lekko zszokowana mym wyznaniem. Ale ja się tego nie wstydzę! I – na całe szczęście – tysiące, a kto wie, może i miliony podobnych mi zboczeńców też nie. :)

W weekend 26-27 marca w związku z przerwą na mecze reprezentacji narodowych nie będą grać czołowe ligi Europy. Te mniej czołowe, jak choćby i nasza I. liga (zwana szpanersko ekstraklasą) także będą pauzować. Warto więc wykorzystać brak pojedynków Arsenalu z Manchesterem, derbów Mediolanu czy potyczek typu Borussia – Bayern i ruszyć się sprzed telewizora. Ruszyć na stadiony i boiska w swojej dzielnicy, w swoim mieście, gminie, powiecie, województwie… Dlaczego?

.

1. Taki sam futbol

Możecie być tym odkryciem zaszokowani, niczym wspomniana blondie moimi słowami, ale zobaczycie tam identyczną… no OK, prawie identyczną… piłkę nożną, jaką znacie z ekranów telewizorów. Pisałem o tym już wielokrotnie: te same rozmiary boiska, te same rozmiary bramek, te same przepisy, reguły gry, ta sama liczebność zespołów. Będą ładne akcje i efektowne parady bramkarskie. Gole, faule, rzuty wolne, kontuzje, kiksy. Będzie odrobina finezji i sporo walki. Nie dla sławy, nie dla pieniędzy, a dla czystej przyjemności. Zresztą olbrzymiej różnicy (niestety?!) pomiędzy meczem Cracovii Kraków z Arką Gdynia a Burzy Dzikowiec z Huraganem Bożków – abstrahując od wyglądu stadionu, liczby kibiców na trybunach i liczby cudzoziemców na boisku – nie ma! Cudze chwalicie, swojego nie znacie…

2. Wsparcie finansowe

Idąc na mecz swojego lokalnego klubu macie okazję wesprzeć go finansowo. Takim klubom się bowiem zazwyczaj nie przelewa, a ich prezesi liczą każdy grosz. Jeśli więc tylko sprzedawane są bilety jest szansa, by kupnem wejściówki pomóc nieco klubowi. Te trzy lub pięć złotych Was nie zbawi (wychylicie dzień później jeden lub dwa browary mniej), ale dla klubu to zawsze coś. Tym bardziej, jeżeli dzięki WDNP frekwencja na meczu wzrośnie nagle o 100-200 %.

3. Normalne ceny

A jeśli już o pieniądzach mowa, to nikt tam nie będzie z Was zdzierał. Bilet – taniocha! Program – taniocha! Słonecznik – taniocha! Kiełbaska z grilla (jeśli będzie) – taniocha. Normalne ceny dla normalnego kibica. Zero komerchy!

4. Against Modern Football

Zresztą „uroków” nowoczesnego futbolu nie posmakujecie dzięki Bogu nie tylko w kasie i na stoisku z przysmakami, ale i na trybunach! Żadnych szykan ze strony policji. Żadnego uprzykrzania życia przez ochronę.  Żadnych biletów sprzedawanych na dowód tożsamości. Jeśli znacie granice, możecie cieszyć się z „wolnego dopingu” (skandujecie co chcecie, śpiewacie co chcecie), dopingu z wykorzystaniem pirotechniki (a co, dlaczego by nie?!) i flag o dowolnej treści, dla których – z wiadomych przyczyn – zawsze znajdzie się miejsce na płocie.

5. Oklaskiwanie znajomych

Fajnie jest patrzeć, jak strzela Samuel Eto’o. Fajnie jest nacieszyć oczy zwodami Leo Messiego. Te i wiele innych wielkich i słynnych piłkarskich gwiazd, które podziwiamy na ekranie naszych LG, Samsungów, Panasoników i innej maści odbiorników telewizyjnych są jednak dla nas tak naprawdę obcymi ludźmi… A na skrzydle w drużynie z Twojego miasta gra Twój kumpel z pracy… Między słupkami stoi brat Twojej dziewczyny… Na stoperze zagra ten wysoki Tomek, z którym chodziłeś do jednej klasy… Identyfikowanie się z zespołem złożonym ze „swoich ziomali”, ludzi z Twojego osiedla, dzielnicy, miasta, regionu jest o wiele łatwiejsze, niż oddanie serca drużynie złożonej z zagranicznych najemników (co sezon innych!), na meczu której dodatkowo nigdy w życiu się nie było…

6. Alkohol

Na spotkaniach Ligi Mistrzów, Ligi Europy czy tym bardziej naszej ekstra(?)klasy sprzedaż alkoholu jest zabroniona (bezalkoholowego piwa nie liczę). Na spotkaniu okręgówki czy C-klasy pić możecie co tylko dusza zapragnie! :)) Kupicie przed spotkaniem, bez problemów wniesiecie na teren stadionu i bez krępacji wychylicie z kolegami po „maluchu” na dobre trawienie i za zdrowie bramkarza rzecz jasna (nawet w Premiership to nie jest możliwe!). Ale uwaga, żeby nie było, alkohol ponoć szkodzi zdrowiu! :)

7. Świeże powietrze

W zdrowym ciele zdrowy duch! Zamiast siedzieć w domu przed telewizorem czy komputerem, można spędzić 90 minut na świeżym powietrzu. Zabierzcie ze sobą dziewczynę/chłopaka, szanowną małżonkę/małżonka, zabierzcie dzieci, rodziców, dziadków, sąsiadów, panią z masarni i pana z obuwniczego, psa, kota, chomika, kanarki i zamiast spaceru po parku, pospacerujcie na stadion!

8. Nie ma problemu z parkowaniem

A dla tych, którzy za spacerami nie przepadają, mam inny istotny argument. Ci wszyscy, którzy na piłkarskie mecze podróżują samochodami nie będą mieć problemu z parkowaniem. Nie będzie trzeba zostawiać auta daleko od stadionu. Nie będzie trzeba czekać w korkach w drodze na i z meczu. Nie będzie trzeba marnować trzydziestu minut na znalezienie miejsca do zaparkowania i kolejnych dwudziestu na opuszczenie po meczu zatłoczonego parkingu (choć tego akurat podczas WDNP byśmy sobie życzyli! ;p).

9. Spotkasz znajomych, których dawno nie widziałeś

Ze szkoły, ze studiów, z wojska, z byłej pracy… Dla tych, którzy – tak jak choćby ja – nie mają ani konta na Naszej Klasie, ani profilu na Facebooku, ani nie odwiedzają swego rodzinnego miasta zbyt często, to czasami jedyna szansa, by zobaczyć co się aktualnie na dzielni dzieje. Jak teraz wygląda ta seksowna Anka z czwartej C, z kim za rękę prowadzi się Jurek, ten co to ma te białe bmw a kiedyś grał u nas w ataku, sprawdzić po drodze na stadion czy już w końcu wyremontowali tę kamienicę na Mickiewicza i czy pan Roman (wiecie, ten bez zęba na przedzie, co mieszka na rynku i zawsze siada na głównej) kupił sobie wreszcie nowy błotnik do swojego wehikułu czasu Wigry 3.

10. Będziesz częścią czegoś wielkiego

And last but not least – argument związany ściśle z samą akcją. WDNP daje Wam niepowtarzalną szansę, by mieć swój wkład, dołożyć swoją cegiełkę do czegoś wielkiego. Ranga meczu Waszego klubu, a także Wasza obecność na trybunach będzie tego weekendu znacznie większa a Wy będziecie mieć poczucie spełnienia obowiązku obywatelskiego (dla lokalnych patriotów dopingowanie swego lokalnego klubu jest tak samo ważne, jak wzięcie udziału w wyborach) – zrobienia czegoś pożytecznego dla ukochanej dyscypliny sportowej w ukochanym kraju i mieście… Bez tych małych klubów nie byłoby tych wielkich!

.

Naciągane? Z dużym przymrużeniem oka? Nic nie szkodzi. :)

Podejrzewam, że jeszcze nie wyczerpałem tematu… Piszcie śmiało jeżeli o czymś zapomniałem!

I pamiętajcie: sobota 26. marca i niedziela 27. marca wielkimi dniami naszej piłki!"

 

krzychu81

(źr. www.myfootballway.com)

(fot. www.kartofliska.pl) 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [517]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Facebook

Reklama

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 193, wczoraj: 114
ogółem: 1 090 863

statystyki szczegółowe

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Kalendarium

23

10-2017

pon.

24

10-2017

wtorek

25

10-2017

środa

26

10-2017

czwartek

27

10-2017

piątek

28

10-2017

sobota

29

10-2017

niedziela

Kontakt

AdministratorKS ZUBER Krynica-Zdrój
618473

zuberkrynica@vp.pl
zuberkrynica@vp.pl
 

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.